ŚMIE-sznie jest... czyli śmiesznostki z życia wzięte... Blog TAN-czącej, GA-by i gości
Liczniki
Kategorie: Wszystkie | Czerwcowamamusia | Gaba | Goście | Tańcząca | cedosia | Śmietanga
RSS
czwartek, 12 kwietnia 2012
WY-ZNANIE

Wchodzę do łazienki i wyznaję kąpiącemu się Mężczyźnie: Kocham cię. Marszczy brwi i ni to stwierdza - ni to pyta: Rozbiłaś Peżota...?

11:40, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
TOŻSAMOŚĆ 3-LATKA

Kupa w majtkach Małego... Nasza udręka... Walka z użyciem przeróżnych argumentów trwa. Zachęcanie, bajkowanie, obiecywanie nagród, motywowanie.... Czasem jednak też tak:

BabciaMałego-MojaMama: Nie będę patrzeć na mamę i tatę, tylko ci w końcu wleję!

Mały (zrozpaczony nie tym, co trzeba): Ale... Ale ja nie jestem BAK... tylko Mały!!!

11:34, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 marca 2012
NALEŚNIKI

W pewną sobotę smażyłam naleśniki...

Mały pomagał mi z zapartym tchem: mieszał ciasto chochlą; dosypywał mąki nawet jeśli już nie trzeba było, więc mleka/wody musiałam dolewać; narozlewał wszędzie, potem to wycierał i moczył szmatkę w misce z ciastem; lujnął mi nawet ciastem z chochli na patelnię z odległości pół metra, więc najwięcej ciasta było oczywiście na trasie miska-patelnia...

No nic to, dziecko od małego musi być przyuczane :)

Pomagał mi. Choć jego interpretacja była chyba nieco inna:

Siostra: Co na obiad?

Mały: Naleśniki! Mamusia pomagała mu!

11:13, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
ZAPLANOWANE

Mała (lat 7 i pół): Mamo, wiesz, jaka trudna jest druga klasa? Oliwia mi pokazywała swoje książki... Jakie trudne zadania! I jakie małe literki w czytance! Nie można by było jakoś ominąć tej drugiej klasy?

Ja: No... od razu do gimnazjum byś przeskoczyła, nie?

Mała (rozmarzona): Nnooo... Albo w ogóle ominąć tą szkołę i od razu do pracy... (poważnie) A kim mogłabym być bez szkoły?

Ja: Mogłabyś iść do CIS-u, wziąć miotłę i pomarańczową kamizelkę i sprzątać ulice :)

Mała: Oj. To nie. A detektywem? Agentem? Mogłabym być agentem?

Ja (uśmiana): No nie, musiałabyś się uczyć, trzeba mieć spryt, inteligencję i wiedzę na różne tematy... Ale jeśli ci się to marzy i jeśli chcesz mieć z tego chleb, to nie w naszym mieście... Musiałabyś wyjechać

Mała (przerażona): Wyjechać??? Od mamy, babci, całej rodziny? O nie!! A gdzie miałabym wyjechać?

Ja: Przynajmniej do Miasta Wojewódzkiego

Mała: Bez ciebie? Miałabym wyjechać od ciebie? Sama?? A komu będę wnuki przyprowadzać jak pójdę do pracy? No komu??

Istytucja babci będzie miała więc wzięcie. Przykład idzie z góry :)

10:56, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 marca 2012
CZŁOWIEK ZIEMIANIN

Na ostatkowych baletach... Tańczymy w zwartej grupie, Szwagier stoi pośrodku, upocony i zziajany... wywijamy wokół niego...

Ja: Co ty szwagier, zaniemogłeś?

Szwagier: Nie, nie chcę się po prostu przyczyniać do efektu cieplarnianego.

Że niby wybrnął :)

11:31, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lutego 2012
ZŁAMANE PRZYKAZANIE

Matka uczy Małą (7,5 roku) 10 Przykazań Bożych. Choć Mała ma I Komunię Św. za półtora roku... jednak program katechezy już w pierwszej klasie jest napięty. Jak na załączonym obrazku.

Nauka przykazań odbywa się z jednoczesną interpretacją włąćznie z szóstym oczywiście. Matka uczy dziecko z tak zwanej pamięci, bo w podstawówce miała ciętą katechetkę, więc do dziś pamięta. Znaczy myślała, że pamięta. Dochodzi do ósmego przykazania i ni w cholerę nie może sklecić zdania, choć wie, że chodzi o jakieś fałszywe świadectwo...

Ja: Ósme. Yyy... Jezu... No, jak to było, Matko Boska? No, Boże, nie pamiętam... (szukam więc u cioci wikipedii)

Mała: Mamo, trzy razy wezwałaś Pana Boga nadaremno...

Szuja. Ucz taką...

15:01, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 lutego 2012
BAJKA O BUDOWLI

Mały (2 lata i 8 m-cy) targa coś wielkiego wybudowanego z klocków...

Ja: O! Jaka piękna budowla! (nie wiedząc, co przedstawia) Opowiedz mi o tej budowli!

Mały: Yyy... Była sobie taka budowla...

Bajki matka się nie spodziewała :)

11:58, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 grudnia 2011
SZWAGROWY POWRÓT DO PRZYSZŁOŚCI

Szwagier często wspomina swoje służbowe wyjazdy do nadmorskiego Dźwirzyna w roli elektryka. Za dobrych czasów, kiedy zakłady pracy miały własne ośrodki wczasowe było to zupełnie możliwe. Szwagier miał wówczas dwadzieścia parę lat, był parę kilo młodszy i cięższy o parę włosów na głowie :) Poznawał dziewczyny... i poznawał dziewczyny... oraz poznawał dziewczyny. W wolnym od pracy czasie oczywiście... O tym nam właśnie często opowiada...

Pewnego dnia snujemy plany w stylu "Co by było gdyby... wpadło nam parę lewych groszy..."

Mężczyzna: Szwagier, jakbym gdzieś coś wygrał to normalnie... wsiadamy w auto i jedziemy do tego twojego Dźwirzyna :)

Szwagier: Ale... te dziewczyny już pewnie nie żyją...

15:10, gaba1976
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 grudnia 2011
POŚCIELOWA TWÓRCZOŚĆ

Dzieło Małego (2,5 roku). Niemal każda twórczość w jego wykonaniu przybiera formę "katktola".

Piękny, nieprawdaż?

Tyle, że narysowany na prześcieradle... :)

14:33, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 października 2011
STERYLNY

Mały towarzyszył mi w momencie zabiegów higienicznych przy sanitariatach, przy myciu kibelka czyli... Jakiś czas później Mężczyzna udał się był w to ustronne miejsce....

Mały (pukając w drzwi): Tato, co lobisz??

Mężczyzna: Kupkę robię!

Mały: Nie lób, nie możesz, jest cysto, mama myła!!

Tłumaczę więc, że po to myłam, żeby robić kupkę w czystości :)

Mały, zdezorientowany: Nie w cystości tylko w ubikacji się lobi...

Sterylny...

11:14, gaba1976 , Gaba
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13